Wiecie, że nigdy nie chciałam kręcić ulubieńców na moim kanale? Wydawało mi się to idiotyczne i strasznie absorbujące, aby cały miesiąc myśleć nad tym, co pokazać w takim jakby podsumowania. Miałam też wrażenie, że cały czas używam tych samych produktów. Ale teraz gdy wstawiam taki filmik co miesiąc, jest to jeden z moich ulubionych rodzajów filmów do kręcenia. Cały miesiąc jestem zmotywowana, aby wyszukiwać nowe rzeczy, zastanawiać się co wam nowego pokazać i absolutnie nie jest to męczące, wręcz przeciwnie, daje mi to właśnie energię i motywacje do próbowania nowych rzeczy! W tym miesiącu ulubieńcy są głównie filmowi, bo w tym miesiącu zaprawdę zaszalałam, jeśli chodzi o ilość obejrzanych filmów. Nie będę tu jeszcze raz opowiadać co i jak dokładnie, jeśli jesteście ciekawi, zapraszam do filmiku. Tutaj chciałam pokazać wam kosmetyki bardziej z bliska. Masełko do ciała jest cudowne i raczej na pewno kupię sobie inne zapachy z tej firmy. Jeśli chodzi o pomadkę do ust to na początku absolutnie nie byłam do niej przekonana. Teraz stwierdzam, że to genialny wynalazek, który ratuje moje usta i chyba będzie je ratował przez cały jesienno-zimowy okres. Cóż...chyba jestem już trochę od niej uzależniona, ciekawe czy w ogóle wytrwa do zimy?
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Naturalna pielęgnacja. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Naturalna pielęgnacja. Pokaż wszystkie posty
wtorek, 11 listopada 2014
piątek, 31 stycznia 2014
Ulubieńcy Stycznia
Hej Hej.
Nie pamiętam kiedy już ostatni raz pisałam coś tutaj. Aż mi wstyd, że tak zaniedbałam bloga. Styczeń byl wyjątkowo owocny jeśli chodzi o moje powroty do kosmetyków, które już miałam w swoich szufladach.
Oleofarm- Olej Lniany.
Używam go przed myciem włosów i jestem nim naprawdę zachwycona, denerwuje mnie trochę geo zapach, który przypomina mi tran.
Balsam do Ciała Tutti Frutti farmony. Nigdy nie bylam fanką balsamów do ciała, ale ostatnio chciałam zużyć te które kiedyś kupiłam.Ten produkt powala swoim wyjątkowym zapachem, który umila mi naprawdę każdy wieczór.
Maybelline Baby lips. Uwielbiam tą szminkę do ust. Daje naturalny efekt, delikatny kolor i nawilża usta,
Kępki ardel individual. Mój strach przed sztucznymi rzęsami nareszcie pokonany! Nosząc te kępki nie czuje, ani że mam coś na powiece, a efekt jest naturalny ale widoczny.
Żel hialuronowy biochemia urody oraz Termo ochrona Maron, który nadaje efekt pięknych błyszczących loków.
Krem BB Skin 79 to wielki powrót do mojej kosmetyczki. O tym produkcie pisałam już kiedyś na blogu, ale mimo wszystko nie umialam się do niego w 100% przekonać. Teraz natomiast nie umiem bez niego żyć.
Szampon z Batiste, dzieki któremu nareszcie uporałam się z problemem białych plam na włosach po szamponie.
Zapraszam do zobaczenia mojego filmiku na yt na temat tych kosmetyków.
Miłego dnia!
Nie pamiętam kiedy już ostatni raz pisałam coś tutaj. Aż mi wstyd, że tak zaniedbałam bloga. Styczeń byl wyjątkowo owocny jeśli chodzi o moje powroty do kosmetyków, które już miałam w swoich szufladach.
Oleofarm- Olej Lniany.
Używam go przed myciem włosów i jestem nim naprawdę zachwycona, denerwuje mnie trochę geo zapach, który przypomina mi tran.
Balsam do Ciała Tutti Frutti farmony. Nigdy nie bylam fanką balsamów do ciała, ale ostatnio chciałam zużyć te które kiedyś kupiłam.Ten produkt powala swoim wyjątkowym zapachem, który umila mi naprawdę każdy wieczór.
Maybelline Baby lips. Uwielbiam tą szminkę do ust. Daje naturalny efekt, delikatny kolor i nawilża usta,
Kępki ardel individual. Mój strach przed sztucznymi rzęsami nareszcie pokonany! Nosząc te kępki nie czuje, ani że mam coś na powiece, a efekt jest naturalny ale widoczny.
Żel hialuronowy biochemia urody oraz Termo ochrona Maron, który nadaje efekt pięknych błyszczących loków.
Krem BB Skin 79 to wielki powrót do mojej kosmetyczki. O tym produkcie pisałam już kiedyś na blogu, ale mimo wszystko nie umialam się do niego w 100% przekonać. Teraz natomiast nie umiem bez niego żyć.
Szampon z Batiste, dzieki któremu nareszcie uporałam się z problemem białych plam na włosach po szamponie.
Zapraszam do zobaczenia mojego filmiku na yt na temat tych kosmetyków.
Miłego dnia!
wtorek, 31 lipca 2012
Moje przygody z farbowaniem + zakupy z Wrocławia
Hej Kochani! Dzisiaj będzie trochę o farbowaniu włosów. Mam bardzo małe doświadczenie z farbowaniem, nigdy nie farbowałam farbą na stałe. Zawsze używam czegoś, co po pewnym czasie się zmyje. Moim naturalnym kolorem włosów jest pospolity ciemny blond, który zupełnie moim zdaniem mi nie pasuje. Chciałam od zawsze moje włosy nieco przyciemnić, bałam się bardzo, że swoje włosy farbowaniem zniszczę. Henny wydawały mi się być dla mnie idealne i naprawdę muszę stwierdzić, że henny pomogły mi odbudować moje włosy i doprowadzić je do świetnej kondycji. Chce jeszcze wspomnieć, że ja myje włosy co dwa dni, wiec jeśli mówię, że coś utrzymało się np. tydzień, to u osób które myją głowę rzadziej, efekt utrzyma się dłużej. Miałam do czynienie z dwiema hennami.
Henna njd cosmetics. Można ją zakupić na allegro za ok 30 zł. Ja wybrałam sobie hennę w płynie. Przychodzi ona do nas w tubce, henna ma delikatny ziołowy zapach, tubka może się wydawać mała, ale mi spokojnie starczyła na długie włosy, nawet odrobina mi została. Kolor wychodzi z niej delikatny, nadaje w sumie tylko delikatny odcień. Zmywa się bardzo szybko, po 3 tygodniach zaczyna zupełnie znikać. Henna bardzo dobrze odżywia włosy, po jej zastosowaniu włosy są w świetnej kondycji. Nie byłam z niej do końca zadowolona, dużo pacy z nakładaniem, efekt bardzo słaby, ale odżywione i piękne włosy. Henna z tej firmy jest dostępna też w wersji w proszku.
Henna khadi. Na allegro za ok. 30 zł. Jest to henna w proszku, nalezy ją samodzielnie wymieszać z ciepłą wodą. Henny jest bardzo dużo i bez obaw starczy wam na bardzo długie włosy. Henna okropnie śmierdzi (przynajmniej dla mnie), a co jest najgorsze, zapach utrzymuje się bardzo długo na włosach. Zaraz po zmyciu, możecie się spodziewać zielonych włosów, efekt ten znika dopiero po 2 myciach. Później kolor jest bardzo ładny, intensywny. Utrzymuje się o wiele dłużej niż henna opisana powyżej. Myślę, że 1 miesiąc spokojnie. Nie zauważyłam poprawy kondycji moich włosów, wręcz zaraz po spłukaniu były sztywne, prawdopobnie przez to, że jest to proszek zmieszany z wodą, a nie jak w tamtym przypadku, mieszanka zrobiona przez producenta w której przypuszczam były dodatki odżywek.
Zmywalna farba L'oreal casting creme gloss. Cena w drogerii za 1 opakowanie to ok 25 lub 30 zł. Jedno opakowanie nie starczy na długie włosy, więc trzeba kupić 2 opakowania czyli ok 60 zł. W zestawie jest też dołączona odżywka. Farba ta jest naprawdę świetna, pod względem koloru. Włosy po jej spłukaniu są miękkie w dotyku, ale gdy farba zupełnie się wymyje mam wrażenie, że są odrobinę zniszczone. Kolor na początku jest bardzo intensywny, mój jasny brąz, po zmyciu wyglądał jak czerń. Efekt ten znika po kilku myciach i pojawia się nam piękny kolor z opakowania. Farba wymywa się w bardzo delikatny sposób, aż do naszego naturalnego koloru włosów. Moja już prawie cała się wypłukała, po 1 miesiącu. Dobra dla osób, które chcą bawić się z kolorami i chcą mieć coś na szybko z drogerii.
Spędziłam cudowny długi tydzień w pięknym Wrocławiu. Chętnie zostałabym tam na dłużej, ale trzeba było wracać do domu. Zrobiłam cudowne zakupy i teraz wam je szybko przedstawię. Jeśli chcecie recenzję, jakiegoś produktu, to piszcie. Wybaczcie, ale nie pamiętam cen.
1. Alterra, oczyszczające chusteczki do stóry suchej i wrażliwej.
2. Bourjois, woda micelarna do demakijażu twarzy i oczu
3. Alterra, krem na dzień do skóry suchej i wrażliwej. (na drugim miejscu w składzie alkohol wyjaśnicie mi to jakoś?)
4. Gąbeczka konjack do demakijażu, oczyszczania i nawilżania twarzy, szyi i dekoltu
1. Paleta inglot freedom system, cienie: mięta matte 345, łosoś matte 368, brązowo-śliwkowy pearl 452
2. Krem BB sream fresh BB, Maybelline, (niedługo zrobię porównanie z Garnierem)
3. Wibo róż z jedwabiem i witaminą E nr 3, kocham ten kolor.
4. Lovley, wypiekane cienie do powiek nr.1
5. Błyszczyk Inglot, strawberry
6. Sephora maskara do brwi
7. Sephora kredka do oczu 02 metal electro
8. Paleta korektorów catrice
9. My secret pearl touch 106, trio 304
10. Korektor essence stay natural, niestety za ciemny odcień.
11. Astor perfect stay, pisak do ust.
12. Vipera cień do powiek pocket nr 824
13. Vipera cień do powiek pocket 815
14. czyli 2 13 pomyłka na obrazku :) Astor rouge couture, konturówka do ust 016 faramboise
I w końcu dostałam swoje sztuczne rzęsy. Pisałam wam, że Pani wysłała mi 3 takie same opakowania? Napisałam do niej, aby przesiała mi odpowiednie, chciałam już odsyłać tamte rzęsy, ale sprzedawczyni powiedziała mi, że mogę sobie je zatrzymać, a te które chciałam wyśle mi za darmo. Czy to nie kochana kobieta? Oto link do jej aukcji, a pani przedawczyni nazywa się phu_magdalena. Stwierdziłam, że warto ją polecić. Narazie testuje rzęsy, w którce pojawi się ich recenzja, mam ogromne problemy z nakładaniem rzęs na powiekę, jakiejkolwiek firmy, macie jakieś sposoby, aby sobie to ułatwić?
Pozdrawiam!
piątek, 4 listopada 2011
Biochemia Urody - Olej kokosowy i puder bambusowy.
Witam! Ostatnio, na ustach wszystkich są kosmetyki naturalne. Dziewczyny chcą zrezygnować ze szkodliwych składników, które znajdujemy w składach kosmetyków w wielu drogeriach. Ale nie chce się na ten temat rozpowiadać teraz, jeśli dobrze poszukacie, możecie znaleźć wiele informacji na ten temat, ja również zrobię o tym osobny post. Jeśli chodzi o Biochemię urody, jest to strona internetowa na której można kupić surowe produkty lub półprodukty kosmetyczne, odmierzone, które często same przygotowujemy w domowym zaciszu. Produkty przychodzą do nas w paczuszce z instrukcją krok po kroku, mieszadłami, miarkami Na stronie internetowej jest pełna oferta, oraz szczegółowe opisy produktów. Jednym moim zarzutem to tej firmy jest strasznie długi czas przesyłki, ok. 3 tygodni.
Adres strony:
Olej kokosowy
Olej kokosowy, to produkt, który możemy używać do włosów ,twarz, ciała, nawet do gotowania. W temp. pokojowej jest on w postaci białego zastygniętego smalcu, który po lekkim rozgrzaniu zamienia się w olej. Przyjemnie pachnie kokosem, po nałożeniu na twarz zostawia tłustą warstwę, która po kilku minutach znika. Olej kokosowy, nie jest mocno nawilżający nie poradzi sobie np. z bardzo suchymi nogami, łokciami, natomiast bardzo dobrze sprawdza się do twarzy, idealnie ją nawilża. Niestety zauważyłam, że po dłuższym stosowaniu cera robi się tak jakby odrobinę "szara".
![]() |
| Zdj. Olej kokosowy w temperaturze pokojowej. |
Jeśli chodzi o działanie na włosach, to jestem bardzo zadowolona. Ja nakładam olej kokosowy na suche włosy przed umyciem, po wysuszeniu są miękkie i błyszczące. Ostatnio, czytając skład szamponów i odżywek nadających połysk napotkałam właśnie olej kokosowy.
Puder bambusowy
Ja mam akurat wersję z jedwabiem. Jest to chyba jeden z najbardziej znanych produktów pochodzących z biochemii urody. Produkt jest transparenty na buzi, dobrze matuje, ale nie na długo, po kilku godzinach już można się świecić. Niestety mam problemy z aplikacją pudru, nie za bardzo nadaje się do tego pędzel, a obecnie nie posiadam żadnej gąbeczki. Mój puder przyszedł w małym słoiczku, na stronie internetowej biochemii urody można kupić pojemnik na puder, który ułatwia aplikację. Ja właśnie tak zrobiłam i bardzo tego żałuję, pudełeczko jest bardzo małe, więc tylko najmniejsze pędzle i gąbki dadzą radę wydobyć coś z zakrętki, która zresztą nie spełnia swego zadania jako zakrętka. Nie można domknąć dokładnie pudru.
Żałuję, że nie sprawiłam sobie jakiegoś innego pojemnika na puder.
środa, 5 października 2011
Subskrybuj:
Posty (Atom)



















