Wiecie, że nigdy nie chciałam kręcić ulubieńców na moim kanale? Wydawało mi się to idiotyczne i strasznie absorbujące, aby cały miesiąc myśleć nad tym, co pokazać w takim jakby podsumowania. Miałam też wrażenie, że cały czas używam tych samych produktów. Ale teraz gdy wstawiam taki filmik co miesiąc, jest to jeden z moich ulubionych rodzajów filmów do kręcenia. Cały miesiąc jestem zmotywowana, aby wyszukiwać nowe rzeczy, zastanawiać się co wam nowego pokazać i absolutnie nie jest to męczące, wręcz przeciwnie, daje mi to właśnie energię i motywacje do próbowania nowych rzeczy! W tym miesiącu ulubieńcy są głównie filmowi, bo w tym miesiącu zaprawdę zaszalałam, jeśli chodzi o ilość obejrzanych filmów. Nie będę tu jeszcze raz opowiadać co i jak dokładnie, jeśli jesteście ciekawi, zapraszam do filmiku. Tutaj chciałam pokazać wam kosmetyki bardziej z bliska. Masełko do ciała jest cudowne i raczej na pewno kupię sobie inne zapachy z tej firmy. Jeśli chodzi o pomadkę do ust to na początku absolutnie nie byłam do niej przekonana. Teraz stwierdzam, że to genialny wynalazek, który ratuje moje usta i chyba będzie je ratował przez cały jesienno-zimowy okres. Cóż...chyba jestem już trochę od niej uzależniona, ciekawe czy w ogóle wytrwa do zimy?
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą EKO. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą EKO. Pokaż wszystkie posty
wtorek, 11 listopada 2014
niedziela, 18 listopada 2012
Paczka od Pharmatheiss & Gdzie byłam, gdy mnie nie było?
Witam! Przepraszam, że zrobiłam sobie taką długą przerwę od blogowania. W szkole naprawdę mam multum sprawdzianów, zajęć dodatkowych, mój grafik przez ostatnie tygodnie był niezwykle napięty. Brak mi czasu dosłownie na wszystko! Dni te umilił mi bardzo miły prezent od firmy Pharmatheiss. Otrzymałam od nich piękną paczkę paczkę z cudowną zawartością. Naprawdę jest to cudowny prezent za który bardzo dziękuję! Już dzisiaj zaczynam testować moich nowych przyjaciół!
Opakowanie produktów są bardzo ładne. Szczególnie podoba mi się opakowanie kremu do twarzy, metaliczna zakrętka i szklany słoiczek. Opakowanie kremu do rąk też jest bardzo oryginalne.
Krem do rąk szorstkich i suchych. Kombinacja olejku z pestek granatu, olejku z awokado, oliwy z oliwek. Hihihi cudownie :D
Żel pod prysznic z wyciągiem z granatu i oliwy z oliwek. Może w końcu zajdę coś co będzie mnie idealnie nawilżać pod prysznicem?
Ujędrniające masło do ciała, dla skóry suchej, wrażliwej.
Krem ujędrniający na dzień, redukuje zmarszczki. Olejek z pestek granatu, toskańska oliwa z oliwek.Właśnie z tym kremem mam problem, bo ze względu na mój młody wiek, nie mam jeszcze zmarszczek, ani potrzeby odmładzania skóry. Nie mam tez komu za bardzo tego kremu oddać do testowania. Zobaczymy, może coś wymyślę.
Wszystko było zapakowane w piękny kartonik, a w środku owinięte kokardką. Widać, że firma stara się aby dogodzić swoim klientkom, jestem zachwycona pozytywnym kontaktem z firmą.
Postaram się wam wynagrodzić moją nieobecność na blogu, wstawiając zdjęcia z wyprawy do ukochanego Wrocławia z moim chłopakiem. Mam nadzieję, że jeszcze nie zapomnieliście jak wyglądam ;)
Wędrując po Wrocławiu w dość ciepły dzień, nagle weszliśmy w ulicę przystrojoną świątecznymi ozdobami i zasypaną śniegiem. Zdezorientowani nagle zorientowaliśmy się, że jest kręcony w tym miejscu film!
Tak powstaje sztuczny śnieg.
Mam już w zapasie kilka notek dla was, mam nadzieję, że znajdę czas na ich zredagowanie. Cieszę się, że już niedługo są święta! Uwielbiam świąteczną atmosferę. Mam w planach dużo świątecznych makijaży oraz zimową pielęgnację.
Pozdrawiam!
sobota, 9 czerwca 2012
Recenazja pedzli ecotools
Witajcie Kochani! Dzisiaj przychodzę do was z recenzją, już dobrze większości wam znanych pędzli ecotools. Jak sama nazwa mówi, są one ekologiczne. Rączki pędzli są bambusowe, a włosie syntetyczne, produkowane przy zachowaniu wszystkich standardów ekologicznych. Pędzle te mają łączyć ekologie z wysoką jakością produktu. Pędzle pakowane są w opakowania wykonane z materiałów biodegradalnych. Opakowanie pędzli jest z pozoru praktyczne, ale mi absolutnie się nie podoba. Pędzle strasznie rozczapierzają się podczas wyciągania. Swoje pędzle kupiłam w drogerii rosmann i w niej dostępne są tylko te 4 modele, oczywiście ecotools ma w swojej ofercie wiele więcej pędzli, z tego co wiem to można je zakupić przez internet, ale jeśli wiecie, czy gdzieś jeszcze w Polsce można je zdobyć piszcie w komentarzach! Co do cen to absolutnie nie pamiętam ile kosztowały, bo kupiłam je bardzo dawno temu ale ok 30 zł na jeden pędzel. Chociaż mam je już dosyć długo, to nic absolutnie się z nimi nie dzieje. Myje je dosyć brutalnie, bo są bardzo gęste i ciężko wymyć z nich szampon, więc płuczę je wielokrotnie i susze włosiem zwróconym do góry. Wiem, że to bardzo źle, ale czasami nie mam czasu, a tak szybciej są gotowe do użytku. Jak narazie klej trzyma włosie i żadne im z głowy nie spadło :)
Pędzel do pudru. Długo szukałam idealnego pędzla do pudru, w większości kosztowały one powyżej 40 zł, a te z tańszych firm, drapały mnie po twarzy. Pędzel ecotools jest bardzo mięciutki, jeden z moich ulubionych pędzli! Nie jest za duży, ma idealny kształt aby opudrować całą twarz jak i np. okolice oczu.
Pędzel do podkładu, straszny pędzel. Znudziły mi się już pędzle typu "skunks" i chciałam wypróbować pędzel języczkowy. Ten pędzel, jako jedyny ma inny rodzaj włosia, jest ono bardzo twarde, a co najgorsze jego końcówki strasznie kują, jak małe igiełki. Na policzkach i w okolicach oczu najbardziej to czuć, nie lubię go używać, ale po pierwszej aplikacji, kiedy ma w sobie trochę podkładu staje się miękki, oczywiście odrobinkę.
Pędzel do cieni, absolutny ulubieniec. Jeśli szukacie pędzla, którym można wykonać cały makijaż to warto zainwestować w ten niepozorny pędzel. Jest on gęsty, więc spokojnie posłuży do rozcierania. Jest języczkowy, wiec nakładana cień na całą powiekę oraz jest zakończony czubkiem (na zajęciach tego nie widać) więc idealnie nadaje się do nakładania cienia na dolną powiekę czy załamanie. Kocham go! Naprawdę mój ulubieniec od kilku dobrych miesięcy!
Pędzle do różu. Kupiony jako pierwszy, miał mi służyć do kremowego bronzera z kobo. Idealnie się do tego nadaje, jak również do nakładania różu. Nawet bardzo napigmentowany róż, którym przy aplikacji innym pędzlem robił plamy, aplikowany tym jest idealnie rozłożony i dzięki objętości pędzla, od razu roztarty. Szybko można nałożyć, każdy rodzaj różu, bez obaw o nieudany makijaż.
Jak widzicie, pędzle z tej firmy, to nie tylko zabawi dla fanów ekologi, ale naprawdę dobre pędzle, którymi warto się zaintereswoać. Myślę, że raczej nie będę już dokupywać więcej pędzli z tej firmy, bo wolę wypróbować coś innego, ale te które mam z małymi wyjątkami podbiły moje serce.
Udzielił się wam piłkoszał? Ja nie przepadam za oglądaniem meczy i absolutnie się na tym nie znam, ale skoro jest już euro, to oglądałam i nawet mi się spodobało :)
Na żaden mecz niestety nie pojadę, ale gdybym miała okazje na pewno bym pojechała, zupełnie inaczej przeżywa się to na stadionie. Mój barat będzie miał okazje przeżyć te piłkarskie emocje, jestem ciekawa czy wy interesujecie się piłką i czy będziecie kibicować na stadionach! A na zdjęciu mój z nudów zrobiony na szybko pomysł na kibicowanie.
Pozdrawiam!
Subskrybuj:
Posty (Atom)













