Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Sleek makeup. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Sleek makeup. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 2 września 2012

Słoneczne owoce współpracy z AlleDrogerią.

Nawiązałam współpracę ze sklepem internetowym AlleDrogeria, z czego się bardzo cieszę, bo jestem jego stałą obserwatorką. Dostałam od nich dwa słoneczne kosmetyki Sleek. Jeden to paletka sunset, a druga to róz sunrise. Trochę potestuje i podzielę się z wami moimi odczuciami.
Paletka ma piękne wakacyjne kolory, szkoda, że dostałam ją pod koniec lata, do szkoły raczej nie przyjdę w tym pięknym soczystym turkusie. Przeszkadza mi trochę, że wszystkie cienie są perłowe. 
Róż już teraz kocham, wygląda na bardzo ciemny na żywo, ale na policzkach jest piękny. Tym razem kosmetyk idealny na jesień.

A wam jak się podoba?
Pozdrawiam!

poniedziałek, 18 czerwca 2012

Shopping time!

Hej Kochani! Dzisiaj troszeczkę luźniej, nie będzie żadnego makijażu czy recenzji, pokaże wam tylko co kupiłam sobie na stronie Alledrogeria, chce wspomnieć, że wszystko kupiłam za swoje własne pieniądze, to nie jest żadna współpraca ani nic w tym stylu :) Widzę też, że przybyło mi kilku nowych czytelników, których serdecznie witam! Przypominam również, że gdy dobijemy do 100 obserwatorów na blogu, będzie rozdanie z cudownymi nagrodami, które już czekają na nowego właściciela. Wracając do tematu notki. Strona jest bardzo dobrze zorganizowana, ładne przejrzyste zdjęcia, dokładne opisy. Ceny też nie są wygórowane na allegro można znaleźć te same rzeczy drożej. Mają produkty wielu firm, niedostępnych w Polsce. Jedyne co mnie denerwuje to częste braki w magazynach, bardziej rozchwytywanych produktów.

Zamówiłam sobie cztery pędzle z firmy Elf, firma ta bardzo mnie ciekawi, gdyż jest stosunkowo tania, a po opakowaniach i recenzjach w internecie można stwierdzić, że jakościowa nie gorsza od swoich droższych kolegów. Pędzle różniły się ceną, te z białą rączką kosztowały 7,50 zł, a te z czarną 18, 50. Różnica jest spora. Przekłada się to jednak na jakości. tańsza wersja pędzli jest straszna! Rączką w porządku, pędzel wygląda bardzo profesionalnie, ale sypie się z niego niesamowicie. Przy każdym ruchu pędzlem wypada z niego jakiś włos. Boje się, że gdy je umyje całe włosie wypadnie! 

Pędzle droższe są natomiast bardzo dobre. Nie wiem czy to zasługa lepszego kleju, ale włoski trzymają się świetnie. Pędzle do podkładu jest cudowny. Nałożyłam nim podkład dzisiaj rano, ładnie go rozprowadza, nie jest za gęsty. Można znaleźć na jego temat wiele pochlebnych opinii w internecie. Pędzla do kresek jeszcze nie używałam, więc narazie się nie wypowiadam. 

Jak widać z pędzla zaraz po otworzeniu wypadają włoski. Na zdjęciu widać jeden odstający włos, gdy go pociągnęłam wraz z nim wypadły 3 inne :(

Zdecydowałam się też na paletkę PPQ, która od dawna bardzo mi się podobała. W sumie chciałam kupić paletkę Sleek Ultra Matte w ciemnej wersji, ale była niedostępna. Paletka, którą kupiłam była na promocji, więc duży plus dla sklepu, za przeceny. Paletek Sleek, chyba nikomu nie trzeba przedstawić, są w nie naprawdę piękne i dobre jakościowo cienia w przyjemnej cenie. Jak narazie mam je tylko dwie, ale myślę, że na pewno zdecyduje się na więcej. Chociaż nie są dostępne w Polsce, to i tak większość dziewczyn ,interesujących się kosmetykami, je ma :)

Kolory, które podobały mi się za zdjęciach w rzeczywistości mnie zawiodły, a te które wydawały się nie za ciekawe, mile zaskoczyły. W paletce jest przepiękna czerwień i myślę, że wykombinuje z nią jakiś makijaż. 
Jestem zadowolona z zakupów, mimo wpadki z pędzlami Elfa, ale myślę, że i tak je wykorzystam :)

Do wakacji zostało jeszcze troszkę. Jest strasznie gorąco, nie chce się już chodzić do szkoły. Jak zwykle gdy musimy chodzić do szkoły jest 30 stopni, a gdy już są wakacje, to pada deszcz i jest zimno. Chce rozkręcić mojego bloga, myślę, też o kręceniu filmików na youtube, ale to narazie takie tylko myślenie. Będzie ciężko, bo będzie musiał dorównać jakości i sposobie przekazu blogowi :) Dobrze, zegnam się z wami w ten upalny i duszny dzień zdjęciem Beatles w basenie :)
Pozdrawiam!

piątek, 18 listopada 2011

Make up, eye liner & brown

Kosmetyki które użyłam w makijażu:
1. Szminka Sally Hansen- natural beauty Pink Blossom
2.L'oreal Volume million nashes Black
3. Puder bambusowy
4. Bourjois Healthy mix serum 52 + Clarins 110 Honey
5. Basic eyeliner Kajalstift 10
6. Żel do brwi
7. Inglot integra 64 KI28CP
8. Konturówka w żelu Inglot 77matte
9. Baza pod cienie Virtual
10. Sleek Nude collection Au naturel 601
11. Benefit Scene Queen

Moją modelką jest Marysia z bloga StyleMary, ma ona przepiękną oliwkową cerę, ciemne obramowanie oczu i włosy. Makijaż jaki na niej wykonałam, podkreśla oko i naturalne piękno. Jedynym mocnym akcentem jest roztarty brązowy cień. Maria ma problem z makijażem, nie dla tego, że nie umie go wykonać, ale z tego powodu, że miała różnego rodzaju powikłania związane z używaniem kosmetyków które ją uczuliły. Starałam się w tym makijażu wybrać takie prudukty, które sama prze testowałam. Marysia po prawie całym dniu z pełnym makijażem nie miała żadnych problemów z oczami i cerą :D Jeśli chodzi o zdjęcia, to tym razem ich autorstwem nie jest mój chłopak, ale Miga z photobloga o tym samym tytule.


Nakładam podkład na twarz, zmieszałam dwa, gdyż Marysia ma odrobinę ciemniejszy odcień cery od mojej  i mój podkład był jej troszkę za jasny. Rozcieram palcami, bo jakoś nie lubię używać pędzli gdy maluje inne osoby, bo zawsze zostawię jakiś nie rozsmarowany fragment.


Nakładam bazę pod cienie. Ciemnym brązowym cieniem rysuje na powiece zarys "kociego oka".


Rozcieramy...rozcieramy, aż do uzyskania miękkiej linii.


Rozświetlamy kącik oka i łuk brwiowy perłowym białym cieniem.


No i kreska. Stara się zrobić lekko wysunięte kocie oko, kreski to chyba najtrudniejsza część tego makijażu. Jeśli wam nie wyjdzie, zawsze można użyć czarnej kreski i rozetrzeć ją.


Maskara, tuszuje tylko górne rzęsy. Jeśli jesteście fanatykami to możecie użyć sztucznych rzęs. 


Rozświetlasz na kości policzkowe, dla uzyskania pięknego połysku. 


Dodaje odrobinę szminki w naturalnym, zdrowym kolorze.


No i oto zadowolona Maria. Makijaż nie zajmuje dużo czasu, więc jeśli gdzieś się śpieszycie to taki makijaż jest naprawdę niezawodny. Wkrótce pojawi się więcej makijaży, gdyż znalazła się naprawdę niezła lista znajomych, które z chęcią oddadzą się w moje rączki. Pozdrawiam!