Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Klasyka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Klasyka. Pokaż wszystkie posty

sobota, 10 stycznia 2015

Idealne czerwone usta!

Czerwone usta to klasyk makijażowy, idealny sposób na podkreślenie swojej kobiecości i nadania makijażowi mocniejszego wyrazu. Ja osobiście uwielbiam czerwone usta, ale nie często w nich chodzę. Głównie z tego powodu iż moja mama mówi, że wyglądam w nich jak "pańcia" cokolwiek to znaczy. Rozumiem wiec obawy związane z noszeniem tak wyrazistego koloru na ustach. Szminka ma też tendencje do rozmazywania się, odciskania wszędzie i znikania po kilku godzinkach. Ja po wielu latach praktyk i obserwacji (haha) znalazłam idealny sposób dla siebie, na to aby usta utrzymały się większość wieczoru i nie odciskały się wszędzie.
Czego używam?
-Korektor Flormar
-Konturówka NYX 817 hot red
-Farbka do ust rouge edition velvet bourjois 03 hot peper
-szminka MAC ruby woo


Jeśli jesteście ciekawi jak ja nakładam szminkę, zapraszam was do mojego filmiku na YouTube w którym pokazuje krok po kroku jak to wszystko u mnie wygląda. 

Chciałabym mieć odwagę, aby nosić czerwone usta nawet na co dzień, ale nie umiem się jakoś przełamać, uwielbiam natomiast jak wyglądają one na zdjęciach. Kobieta, którą nosi czerwone usta? Moim zdaniem pewna siebie, kobieca i idąca twardo przez życie, niestety zdarza się, że wygląda ona komicznie w źle dobranym kolorze lub w przesadzonej stylizacji. Mam nadzieje, że moje porady wam pomogły i odkryliście jakieś nowe produkty.
Pozdrawiam M.M.

wtorek, 22 lipca 2014

Summer makeup tutorial

Hejka wszystkim z tej strony Martyna Marianna!
Przyznam się ze nie przepadam za malowaniem się na wakacje, wszystko spływa, twarz szybko się świeci a cienie rolują. Dlatego zrezygnowałam z cieni, dużej ilości podkładu, a postawiłam na mocne rzęsy i matowe usta w mocnym koralowym kolorze z gloden rose. Szminkami z serii velvet matte jestem zauroczona i właśnie oczekuje na paczkę z kolejnymi kolorami z tej serii. Może się wydawać, że to niewiele, rzęsy i usta, ale efekt moim zdaniem naprawdę jest zadowalający. Zapraszam was do oglądania filmiku.


środa, 9 lipca 2014

Czego o mnie jeszcze nie wiecie? + Rozdanie!

Hejka wszystkim z tej strony Martyna Marianna! Mojego bloga prowadzę już od dłuższego czasu, natomiast filmy na YouTube to dla mnie jeszcze nowość. Bardzo mnie ucieszyło gdy przy napisie subskrypcje na moim kanale pojawiła się liczba ponad 200. W moją "filmową" działalność wkładam ogromną ilość wolnego czasu, energii i sprawia mi to ogromną radość gdy moje filmy zostają docenione. Z okazji zwiększenia ilości subskrypcji na moim kanale postanowiłam zrobić specjalny filmik, dzięki któremu będziecie mogli lepiej mnie poznać. Przedstawię wam 25 faktów o mnie, ale 5 z nich będzie fałszywych. Tutaj pojawia się zadanie dla was, musicie odgadnąć które z nich są wymyślone, a które prawdziwe. Ta osoba która odgadnie wszystkie 5 fałszywych faktów (cóż za oksymoron) wygra retro słuchawkę. Wszystko co musicie zrobić to napisać komentarz pod moim filmem (lub na blogu podając nazwę konta na YouTube) i subskrybować mój kanał na YouTube.


Lista faktów:
1. Przez dwa miesiące byłam wegetarianką
2. Chciałabym aby moje życie wyglądało jak musical
3. Uczę się grać na różowym ukulele
4. Gdy byłam mała powiedziałam rodzicom, że chcę być fryzjerką i "makijarką"
5. Rok temu byłam na koncercie Paula McCartneya
6. Mieszkam na przeciwko baranów (zwierząt)
7. Mam 162 cm wzrostu
8. Moje ulubione filmy to Absolwent i 500 dni miłości
9. Gdy byłam mała uwielbiałam bawić się sama
10. Kocham robić zakupy
11. Wole piec niż gotować
12. Kocham słuchać Hip Hopu
13. Jestem bardzo leniwa
14. Moje auto to fiat 500
15. Nie wiem nic o piłce nożnej
16. Uwielbiam One Direction
17. Bardzo lubię szpinak
18. W gimnazjum bardzo dobrze grałam w tenisa
19. Często oglądam trudne sprawy
20. Mój ulubiony serial z Disney Channel to Świat Raven
21. Jestem bardzo podobna do mojej siostry, z wyglądu
22. Mam alergię na orzechy
23. Mój rower jest różowo-fioletowy
24. Uwielbiam sok pomidorowy
25. Moja ulubiona cyfra to 4

Zgadujcie , które 5 jest nieprawdziwe! Retro słuchawka to słuchawka którą podłącza się do komórki/ iPhone czy innych urządzeń i rozmawia jak przez prawdziwą słuchawkę od starego telefonu! Jest w kolorze różowym


sobota, 8 lutego 2014

Zakupy w MAC

Hej! Miłego dnia.

Nie wiem czy tylko ja, czy wy też, ale jest jedna firma kosmetyczna. która sprawia, że mam gęsią skórkę na samą myśl o niej. Kilkakrotnie przychodziłam do ich sklepu z zaoszczędzoną stówką w portfelu i godzinami pytałam się pani która tam pracowała "a to do czego..a to..a to..?" Aż w końcu siadałam na ławeczce przed ich sklepem i rozmyślałam, czy naprawdę warto jest wydać te pieniądze na to. Zazwyczaj nic nie kupowałam, a kiedy zrobiłam się głoda wydawałam te pieniądze na zestaw w MacDonalds (zawsze jakiś mac). Jeśli byliście w sklepie mac we Wrocławiu zwrócicie uwagę jest w idealnym miejscu, aby siedzieć i ubolewać nad tym jak te kosmetyki są drogie. Ale pewnego dnia było inaczej... w tą środę po prostu weszłam do sklepu, pewna i wyprostowana i kupiłam...zupełnie inne rzeczy niż chciałam. Bo oczywiście sklep nie miał tych produktów które chciałam kupić (można się było tego spodziewać). Więc improwizując kupiłam...
Szminka cockney.
Wiedziałam, że mac ma szminki, które mają różne wykończenie, ale nie wiedziałam za bardzo na czym to polega. Chciałam kupić szminkę russian red, ale... wyglądałam w niej okropnie i wykończenie matt prawdopodobnie zupełnie nie jest dla mnie. Pani pokazała mi kilka innych czerwonych szminek i właściwie nie wiem dlaczego, ale chwyciłam tą i powiedziałam, że ją biorę. Wykończenie lustre jest delikatne i nawilżające, ale niestety nie trzyma się zbyt długo. Nie jestem przekonana do tej szminki, ale cóż.. może za dużo oczekiwałam od tych kosmetyków. Zastanawiam się nad tym, żeby ją oddać (można tak zrobić, jeśli ją już używałam?). Ale chyba muszę się po prostu uspokoić i przekonać się do tej szminki.
Paint pot w kolorze bare study, czyli taki jakby cień w kremie/baza od cienie. Jestem zakochana w tym kosmetyku, to jest właśnie mac kurde! Sam na powiekach wygląda cudownie, bo jest delikatnie perłowy, cienie wyglądają na nim świetnie plus.. jako jedyny, jedyny sprawia że moje cienie trzymają się mojej tłustej niestety powieki. I po raz pierwszy wracając wieczorem do domu nie musiałam podziwiać jak bardzo moje cienie zrolowały mi się na powiekach.
A więc mac mac, cudowny mac mój biały kruk kosmetyczny w końcu w mojej kosmetyczce, mój status w społeczeństwie w końcu można uznać za wyższy niż przedtem i co.. co dalej? Następne kosmetyki, następne wydane pieniądze na kosmetyki których tak naprawdę nie potrzebuje? Tak, bo mac uzależnia, już tworzę kolejną listę kosmetyków jakie tam kupię. Nie pytajcie mnie dla czego, bo... nie wiem.
 

niedziela, 23 grudnia 2012

Christmas make up!

 Witajcie kochani! Dzisiaj przychodzę do was z makijażem, który mam nadzieję sprawi, że poczujecie cudowną atmosferę świąt bożego narodzenia. Ja uwielbiam święta i wszytko co z nimi związane. Cudowną świąteczną muzykę, świąteczne ozdoby, pięknie oświetlone ulice, jarmarki z gorącą czekoladą, śnieg, a nawet co roczne wałeczki tłuszczu,które nie wiadomo dlaczego pojawiają się po świętach ;)
Ten czas kojarzy się nam głownie z zielenią świątecznego drzewka, złotem ozdób i czerwienią stroju Mikołaja czy barszczu. Wszystkie te kolory postarałam się uwzględnić w moim świątecznym makijażu. 
 1. Zaczynamy standardowo od podkładu. Ja użyłam Revlon color stay.
 2. Korektorem essence stay natural zakrywam cienie po oczami, używam go też jako bazy pod cienie.
 3. Konturuje twarz bronzerem z flormar o numerze 22. Jest to bronzer z różowymi, brązowymi i kremowymi pigmentami oraz drobinkami brokatu, pięknie wygląda na twarzy i idealnie pasuje na święta.
 4. Na policzki, tym samym pędzlem nakładam róż ze Sleek sunrise, jest to piękna mocna czerwień, bardzo ciemna.
 5. Na kości policzkowe używam rozświetlacza z collection 2000. Nie bójmy się w święta używać brokatu na twarzy czy mocno rozświetlających produktów.
 6. Brwi zaznaczam paletką z essence.
 7. Na całą powiekę nakładam ciemny zielony matowy cień z paletki sleek ultra mattes.
 8. W wewnętrznych kącikach nakładam zimne złoto (z paletki essnece 50's girls 01 I'm a marine girl), a granice z ciemną zielenią i złotem rozcieram cieniem z Inglota 414 pearl, jest to perłowa zieleń.
 9. Dolną powiekę zaznaczam ciepłym złotem, jest to cień IsaDora 75 gold light
 10. Czarnym matowym cieniem lekko zaznaczam górną linię rzęs i rozcieram.
 11. Resztki cienia ,które zostały na pędzelku używam do delikatnego zaznaczenia dolnej linii rzęs.
 12. Rzęsy mocno tuszuję maskarą maxfactor false lash effect
 13. Dolne rzęsy tuszuje moim ulubionym tuszem do dolnych rzęs gosh amazing length'n build.
 14. Usta maluje szminką rimmel 170 alarm.
 15. Na szminkę błyszczyk z miss sporty hollywood lip gloss 350 rodeo drive
I gotowe! Mam nadzieję, że makijaż wam się podoba i zainspiruje was do zrobienia podobnego.


 Życzę wam cudownych świąt, wymarzonych prezentów i spełnienia wszystkich marzeń!
Wesołych Świąt!

wtorek, 2 października 2012

Makijaż z czerwonymi ustami

Hej Kochani! 
Moja dzisiejsza propozycja na makijaż to klasyczna kreska z czerwonymi ustami. Do tego makijażu  nie użyłam czystej czerwieni, lecz pięknej szminki w kolorze pomarańczowo-czerwonym. Jest to Catrice ultimate colour 060 oh Juicy! Makijaż jest bardzo prosty, mam nadzieję, że spodoba Wam się taka propozycja na nadchodzącą jesień. 

Na całą twarz nakładam podkład. W moim wypadku był to Revlon ColorStay 220 natural beige.
Pod oczy i delikatnie ponad wewnętrznym kącikiem nakładam korektor Essence stay natural 03.
Podkład utrwalam pudrem Avon ideal shade fair. 
Zawsze pamiętajcie, aby na korektor również nałożyć puder, możecie to zrobić małym puchatym pędzelkiem. Dzięki temu korektor nie będzie wchodził w zmarszczki. 
Na policzki nakładam róż. Sleek sunrise.
Konturuje twarz bronzerem Miss sporty 002 sunny.
Na całą powiekę nakładam jasny szaro-brązowy cień z Paletki Sleek ppq. 
Rozświetlam kąciki białym perłowym cieniem z tej samej paletki.
Kreskę robię żelowym eyelinerem z Pierre Rene. Staram się zrobić tylko tzw. "jaskółki", nie przeciągam kreski do końca powieki. 
Na dolną powiekę nakładam ten sam cień, który nałożyłam na górną.
Na usta nakładam szminkę z Catrice ultimate colour 060 oh Juicy!, a na to odrobinę błyszczyku Miss Sporty hollywood lip gloss 350 red drive.

Oto efekt końcowy! 
Jest to klasyczny makijaż, w którym każda z nas będzie wyglądać kobieco i uwodzicielsko. 

Oprócz tego chciałam Wam pokazać perfum, który kupiłam ostatnio na wyprzedaży w pewnej drogerii. Kiedyś bardzo chciałam go mieć, ale nie udało mi się go kupić, gdyż była to limitowana seria. Więc, gdy tylko go zobaczyłam stwierdziłam, że go kupię. Nie miałam możliwości powąchania go i kupiłam po omacku. 
Od razu po odpakowaniu zakochałam się w tym zapachu, jest słodki, ale kobiecy. Bardzo, bardzo mi się spodobał. Niestety trwałość tej wody perfumowanej jest zerowa. Po 30 minutach zupełnie go nie czuć. Jednak nie ma jak prawdziwe perfumy... 

Pozdrawiam!